Hamerowie

Hamerowie

Dolina Omo to jeden z najpóźniej poznanych przez Europejczyków skrawków Afryki. Ten niegościnny region jest domem wielu ludów i plemion, których życie niemal nie zmieniło się od setek lat. Nic dziwnego, że fascynuje i przyciąga przyjezdnych z całego świata.

 Najczęściej spotykanymi ludźmi w Dolinie Omo są Hamerowie. Kobiety słyną ze swej urody. Mijaliśmy ich setki, gdy zmierzały na targ, przyodziane w zwierzęce skóry i miedziane ozdoby. Wyglądały jak hebanowe posągi. Wszystkie miały takie same fryzury, czyli setki niewielkiej długości kosmyków posklejanych gliną w kolorze ochry wymieszaną z masłem. Taka fryzura utrwalona zjełczałym tłuszczem starcza na trzy miesiące. Oprócz głów, smarują również ciała. Zapach nie jest zbyt przyjemny. Gdy przemierzają sawannę na bosaka, przypominają gazele. W ich sposobie bycia jest gibkość i świadomość własnego uroku. W dużych migdałowych oczach nie ma miejsca na zażenowanie, gdy wzrok obcych dotyka ich nagich, jędrnych piersi, modelowo ukształtowanych długich nóg i pośladków ponętnie opiętych przez fikuśne spódniczki z koźlęcej skóry. Spięte na podbrzuszu, haftowane muszelkami, spływają z tyłu długim ogonem, który majta się przy każdym kroku. Mężczyźni nie ustępują kobietom pod względem urody i ozdób. Wysocy i smukli podpierają się kijami pasterskimi przypominającymi laski z malunków na starożytnych papirusach. Zawsze noszą ze sobą drewniane podgłówki przypominające sprzęt używany wieki temu przez Egipcjan. Podobnie jak Hamerki na wzór przodkiń Nefretete przyozdabiają bogactwem naszyjników szyje i dekolty.