Kudłate serca Gór Siemen

5. sty, 2016

Kudłate serca Gór Siemen

Wędrując po górach Siemen, trzeba mieć trochę szczęścia, żeby wypatrzyć lisa i koziorożca, natomiast spotkanie z dżeladami jest niemal pewne. Po pierwsze jest ich dużo – około dwudziestu tysięcy sztuk, a ponadto są widoczne z daleka, gdyż żyją w wielkich stadach liczących po kilkuset osobników. Jako że nie zagrażają człowiekowi ani też człowiek nie jest dla nich zagrożeniem, nie są, więc ani płochliwe, ani agresywne i można podejść do nich na odległość kilku metrów.

Dżelady zostały odkryte w 1835 roku przez badacza Rupella, który nazwał je amharskim określeniem używanym przez mieszkańców regionu Gonder. Były łatwym obiektem badań, jednak do niedawna nie budziły większego zainteresowania naukowców. Dopiero prace Patsy i Robina Dunbarów, którzy opisali zachowania społeczne dżelad, udowodniły, że są to zwierzęta o wysokim poziomie inteligencji i ich organizacja społeczna może mieć duże znaczenie w badaniach pierwotnych zbiorowości ludzkich.

Fascynującą cechą tego gatunku jest jego organizacja społeczna – najbardziej złożony system, jaki wykształcił się w całym świecie zwierząt (z wyjątkiem człowieka). Stada liczące kilkuset osobników dzielą się na rodziny zwane haremami, złożone z dwóch do ośmiu samic z małymi i jednego dominującego samca. W haremie występują też podrzędne samce, które nie mają dostępu do dorosłych samic.

Zdrady zdarzają się często...

Jak ustalili zoolodzy, nie tylko ludzie próbują ukryć zdradę. Robią to także dżelady - małpy wąskonose z rodziny makakowatych - wynika z badania naukowców z    University of the Free State. Miłosne schadzki, skrzętnie ukrywane przed małżonkiem, zdrada, a także sposoby ukrywania jej, są znane nie tylko ludziom. W królestwie zwierząt takie zachowania praktykują dżelady.

Żyją w niewielkich stadach, składających się z kilkunastu samic oraz kilku samców. Niczym w ludzkim haremie jeden z samców stoi na czele gromady i to właśnie jemu przysługuje przywilej pokrywania samic. Chcące zwabić partnera samice wydają donośne dźwięki, dlatego też osobnik dominujący byłby w stanie bez trudu wychwycić skok w bok i mu zapobiec. Badania pokazały jednak, że aż 17 proc. potomków dżelad nie zostało spłodzonych przez przywódcę stada. Naukowcy zaczęli się zastanawiać m.in. nad tym, czy małpy te celowo ukrywają niewierność. Żeby sprawdzić, czy dżelady to zwierzęta wyrachowane, badacze z RPA przyglądali się godowym zachowaniom 19 stad małp żyjących na obszarze Parku Narodowego Siemen w Etiopii. Pomiędzy styczniem 2009 roku a grudniem 2011 odnotowano 939 pokryć pomiędzy właściwymi parami, ale też zauważono 93 akty niewierności.

Odkryto, że do skoków w bok najczęściej dochodzi, kiedy kochankowie znajdują się w odległości, co najmniej 20 metrów od przywódcy stada. Ponadto zauważono, że hałaśliwe zazwyczaj dżelady zdradzając zachowują ciszę. Zdaniem ekspertów to dowodzi, że małpy celowo ukrywają zdradę. Co ciekawe - okazało się też, że kiedy przywódca stada przyłapie dwie małpy na zdradzie, karze je, dotkliwie gryząc. Bolesna nauczka na nic się jednak nie zdaje, bo kiedy zdradzony osobnik się oddali, do zdrady dochodzi ponownie.

 Specyficzną cechą „ustroju” dżelad jest przywódcza rola samic. To one decydują, gdzie i jak długo stado się pasie, dokąd się przemieszcza i gdzie spędza noc. Samice wybierają swojego samca głowę rodziny i nie mają zahamowań w wyrażaniu swoich żądań, począwszy od czyszczenia futra, przez walkę w ich obronie, na uprawianiu seksu kończąc. Samce czują respekt przed swymi małżonkami: mimo że te ustępują im warunkami fizycznymi, samice solidarnie bronią się nawzajem, gdy na przykład zazdrosny mąż próbuje skarcić którąś z nich za zbliżanie się do innych samców. Młode małpki mogą dokazywać do woli z ojcami, którzy nie karcą młodych w obawie przed reakcją matki.

Siedząc w środku stada, patrzę na te piękne stworzenia spokojnie zrywające trawę, małe zerkające z zaciekawieniem w obiektyw aparatu fotograficznego. Słyszę odgłosy ich rozmów – tak ma się odczucie, że one rozmawiają! Ważenie to potęguje fakt, że niedaleko, w rejonie Afar znaleziono słynną Lucy, okrzykniętą prababką ludzkości oraz szkielety innych hominidów, będących pierwszymi nie małpimi przodkami człowieka. Wielokrotnie byłam wśród stada kudłaczy o krwawiących sercach i za każdym razem, kiedy jestem wśród dżelad mam poczucie, że mają one wiele wspólnego z procesem ewolucji człowieka.

źródło: Internet, własne doświadczenia z podróży do Etiopii