Indżera etiopski chleb

W królestwie indżery – etiopski chleb

Podstawą wyżywienia Etiopczyków w środkowej i północnej części kraju jest teff. Jest gatunkiem endemicznym, rośnie tylko w Etiopii i Sudanie. Nazwa polska to „trawa abisyńska”. Rzeczywiście, roślina ta bardziej przypomina trawę niż zboże. Wąskie, trawiaste łodyżki, a samo ziarno bardzo drobne w różnych odcieniach beżu i szarości. To właśnie z tefu robi się indżerę, etiopski chleb, słynny wśród europejskich podróżników. Wygląda jak dziwny naleśnik, ale w smaku zupełnie naleśnika nie przypomina.

Indżera może nie zachwycać obcokrajowców, ale dla tubylców jest podstawą ich bytu. To kobiety każdego ranka przygotowują indżerę. Rozpalają ogień, w piecu lub nawet zwykłe palenisko wprost na ziemi. Na to kładą specjalne gliniane naczynia przypominające patelnię z stożkowatą przykrywką. Ciasto na chleb ma konsystencję ciasta naleśnikowego, ale jest lekko sfermentowane. Upieczona indżera przypomina gruby naleśnik, jest mokrawa i lekko kwaśna. Podawana jest różnie, w zależności od okazji. Je się ją zazwyczaj z dodatkami w postaci warzywnych sosów, kawałków mięsa i jajek. W etiopskim domu jest elementem każdego posiłku. Zgromadzeni dookoła półmiska goście obmywają ręce. Sosy i farsze podawane do indżery są bardzo smaczne. Taki półmisek wygląda apetycznie, jest kolorowy i zachęcający do jedzenia. Trudność stanowi to, że jeść trzeba rękoma, bez żadnych sztućców. Koniecznie prawą dłonią, odrywamy kawałek placka, formujemy z niego coś w rodzaju łyżki i czymś takim zaczerpujemy sosu. Łowimy w ten sposób kawałki mięsa, warzyw i innych dodatków.

Afrykańska trawa teff podbija świat zdrowej żywności, bo nie zawiera glutenu. Sięgają po nią bogaci ludzie, nie domyślając się nawet, że to podstawowy pokarm w jednym z najbiedniejszych państw świata. Produkowaną z teffu indżerę zna w Etiopii każdy, gdyż to chleb powszedni mieszkańców tego ubogiego, afrykańskiego kraju.