Królestwo marabuta

Królestwo marabuta

Ptaki mają skrzydła by mogły się wzno­sić po­nad tym, co ziem­skie. Człowiek ma serce, aby mógł się wzno­sić po­nad to,  co ludzkie. Dlatego, bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.

Etiopia, targ rybny w Awasie jest jednym z najbardziej znanych w Etiopii miejscem handlu rybami. Łodzie, pełne ryb z nocnego połowu - zwłaszcza popularnej i smacznej tilapii, podpływają do brzegu, gdzie od razu są patroszone i segregowane. Natychmiast odbywa się ich sprzedaż, na cześć ryb czekają lokalni dostawcy. W powietrzu unosi się zapach ryb i oleju, wokół buszują marabuty i pelikany oczekujące na resztki z patroszonych ryb rzucane im przez rybaków. Panuje tu wielki hałas, rozgardiasz i brud, które oddają charakter tego miejsca.

Nad brzegiem jeziora jest wiele marabutów. Pożywiają się tutaj odpadami po patroszeniu ryb i wcale nie boją się ludzi. Jest też kilka pelikanów. Pomimo, że nad jeziorem znajduje się wielki targ rybny, to właśnie ptaki stanowią atrakcję tego miejsca.

Marabuty urodą nie grzeszą to jednak nigdy nie miałam okazji być tak blisko nich. Ptak ten jest prawdopodobnie największym przedstawicielem rodziny bocianowatych. Dorosły samiec waży około ośmiu kilogramów, a długość jego ciała dochodzi do półtora metra. Samice są trochę mniejsze. Ciężki, klinowaty dziób, który miewa nawet 30 centymetrów długości, doskonale nadaje się do wyszarpywania kawałków mięsa z padłego zwierzęcia. Chociaż tak potężny, marabut jest znakomitym lotnikiem. Ze względu na rozpiętość skrzydeł - dwa i pół metra, należy do mistrzów lotu ślizgowego. Szybuje nader elegancko, z głową lekko wtuloną między łopatki i odwiedzionymi w tył długimi nogami. Świetnie wykorzystuje ciepłe prądy powietrzne (wstępujące), osiągając tak zawrotne wysokości, że z ziemi niemal przestaje być widoczny. Marabuty chodzą wszędzie, są ufne i nie stanowią żadnego zagrożenia dla spacerujących wśród nich ludzi. Powszechnie zarzuca mu się agresywność, brzydotę i złośliwość. Najwidoczniej nie jest specjalistą od pozyskiwania opinii publicznej. Z czerwonawą głową na gołej szyi wygląda żałośnie i posępnie. U dorosłych osobników z przodu szyi kołysze się różowy, nadymany worek skórny, przypominający masywny, zaokrąglony krawat. W mniemaniu większości ludzi nie dodaje on ptakowi uroku, dotychczas nie ustalono biologicznej funkcji tej struktury anatomicznej. Jest padlinożercą, w dodatku żarłocznym, a gdy zabraknie padliny, poluje na inne ptaki. Nic dziwnego, że wielu ludziom wydaje się nieodparcie wstrętny.

 źródło: Internet i własne doświadczenia z podróży do Etiopii